Ten rok może być bardzo ważny dla zmian w prawie pracy – już od początku toczą się poważne dyskusje nad różnymi zmianami. W sejmie jest już projekt ustawy skracającej tygodniowy wymiar etatu z 40 do 35 godzin. Skrócenie norm czasu pracy nie zmienia wysokości wynagrodzenia ani nie przewiduje ograniczeń w sposobach organizacji czasu pracy w okresie rozliczeniowym.
4-dniowy system pracy staje się faktem?
Projekt skracający czas pracy budzi kontrowersje. Dotyczy on pracy na etacie, czyli na podstawie umowy o pracę uregulowanej w kodeksie pracy. Wielu z nas podoba się perspektywa, że będziemy pracować krócej za te same pieniądze. Inni jednak obawiają się, jak będziemy robić zakupy, załatwiać sprawy w urzędzie, jak wyjść do restauracji albo zamówić jedzenie, co stanie się w razie awarii, gdy pomoc fachowca jest niezbędna, jak będą dostarczane paczki?
Zagrożenia 4-dniowego systemu pracy
Nie dla każdego 4-dniowy system pracy brzmi zachęcająco Wyobraźmy sobie pracownika pracującego na rusztowaniu albo innego budowlańca, który powinien te same zadania wykonać szybciej. Co z jakością pracy, ze starannością, standardami i zasadami bezpieczeństwa? Dodatkowy dzień wolny to również czas, z którym nie każdy wie, co zrobić, a to może prowadzić do wzrostu przestępczości.
Skrócenie tygodnia pracy to bardzo duża zmiana prawa pracy. Firmy w okresie przejściowym będą mogły stosować różne rozwiązania. W końcu dojdziemy do weekendów rozpoczynających się w każdy czwartek wieczorem.
Praca zdalna a 4-dniowy system pracy – zachęta dla pracowników wielu branż
Dla wielu branż – jak logistyka, transport, gastronomia czy branża budowalna, ze względu na charakter działalności, nie są w stanie wdrożyć zdalnego trybu pracy. Wiele takich firm przygotowało wabik dla pracowników – konkurencyjną ofertę, w której benefitem jest skrócony tydzień pracy.
Może nią być czterodniowy tydzień pracy zamiast pracy w trybie home office. Najpierw jednak trzeba razem z pracownikami ustalić zasady, na jakich system ten będzie w danym przedsiębiorstwie obowiązywać.
Obawy przed wprowadzeniem 4-dniowego tygodnia pracy
Są też różne obawy przed wprowadzeniem 4-dniowego tygodnia pracy. Pracownicy głównie obawiają się utraty części wynagrodzenia, czyli pogorszenia warunków finansowych. W wielu branżach częstym zjawiskiem są nadgodziny – m.in. w logistyce czy transporcie. Trudno byłoby pracować zgodnie z 4-dniowym tygodniem pracy, a w kolejne dwa lub trzy dni „robić” konieczne nadgodziny.
Zaletą jest jednak możliwość dłuższego wypoczynku, wyjazdu poza miasto lub do rodziny, spędzenia czasu z bliskimi czy poświęcenia go na aktywność fizyczną. Ewentualnymi i pożądanymi skutkami skrócenia czasu pracy jest też wzrost wydajności i efektywności pracownika. Proponowane rozwiązanie może zatem być dobre w wybranych branżach – jak m.in. IT, marketing czy PR. W innych jednak przyspieszenie tempa wykonania pracy może skutkować poważnymi konsekwencjami dla zdrowia i życia.
fot. mwitt1337 / Pixabay